Prawie sto modelek w jeden weekend – bo w OLLIE praktyka czyni mistrza

Jeden weekend – 10 szkoleń, 4 lekarzy wykładowców i blisko 100 modelek, które w czerwcu poddały się zabiegom medycyny estetycznej podczas szkoleń w OLLIE. Na szkolenia w OLLIE zgłaszają się lekarze z całej Polski, nawet z tak odległych miejsc jak Szczecin czy Bydgoszcz. Przynajmniej raz na miesiąc przyjeżdżają lekarze z innych krajów – do tej pory w OLLIE szkolili się lekarze z Austrii, Niemiec, Wielkiej Brytanii, a także Hiszpanii i Słowacji. Niektórzy mają do pokonania setki, a inni nawet tysiące kilometrów. Ale wszyscy zgodnie twierdzą, że warto w zdobywanie wiedzy i umiejętności włożyć trochę więcej czasu i wysiłku, ponieważ warto brać udział w szkoleniach w OLLIE ze względu na ich jakość, bogatą ofertę szkoleniową i doświadczonych wykładowców.

 

 

W OLLIE praktyka czyni mistrza

Po raz kolejny niektórzy z uczestników wzięli udział w kilku – dwóch, a czasem nawet czterech – szkoleniach podczas jednego weekendu. Inni zaś zapisali się już teraz na szkolenia, które odbędą się dopiero po wakacjach. Na każde z nich tworzona jest grupa uczestników składająca się z maksymalnie 4 osób, co zapewnia lekarzom kameralne warunki i możliwość samodzielnego wykonania jak największej liczby zabiegów.

 

 

Dlaczego OLLIE?

Centrum szkoleniowe OLLIE dysponuje najbogatszą w Polsce ofertą szkoleń z medycyny estetycznej; niektóre z nich są autorskie, jak np. szkolenie z podstaw medycyny estetycznej. Jako pierwsze centrum szkoleniowe medycyny estetycznej OLLIE wprowadziło szkolenia z hydroksyapatytu wapnia i ginekologii estetycznej. Każde szkolenie w OLLIE poprzedzone jest modułem marketingowym, podczas którego omawiane są zagadnienia związane z reklamą i promocją gabinetu lekarskiego i usług z zakresu medycyny estetycznej. Są to tematy, takie jak: popularność zabiegów medycyny estetycznej, planowanie działań marketingowych, e-marketing gabinetów medycznych, reklama medyczna, nowoczesna komunikacja z pacjentem i nowoczesna strona internetowa. Podczas szkoleń uczestnicy uczą się, jak tworzyć indywidualne plany terapeutyczne zabiegów – umiejętność ta jest niezwykle przydatna w prowadzeniu własnej praktyki.

 

 

Wykładowcy podstawą sukcesu OLLIE

Szkolenie się u różnych wykładowców przynosi dobre owoce, ponieważ znacząco wzbogaca wiedzę i poszerza horyzonty. Każdy trener ze względu na swoje doświadczenie i specjalizację ma nieco inne podejście do estetyki twarzy i ciała, jak też stosuje inne protokoły zabiegowe.
Różni wykładowcy, specjalizujący się w różnych dziedzinach medycyny – dermatologii, chirurgii plastycznej czy stomatologii, to jednocześnie różne techniki zabiegowe i różne sposoby zmierzające do osiągnięcia tego samego celu, czyli odmłodzenia twarzy i rewitalizacji ciała oraz usunięcia często przykrych dolegliwości i rozmaitych mankamentów urody. Kryje się za tym poprawa samopoczucia, wzrost samooceny i pewności siebie pacjentów, co z kolei przynosi lekarzom radość i satysfakcję z wykonywanego zawodu.

 

 

W Ollie praktyka czyni mistrza - szkolenie hydroksyapatyt wapnia

W Ollie praktyka czyni mistrza - szkolenie hydroksyapatyt wapnia

 

 

Coraz więcej zadowolonych pacjentek w OLLIE

Na zabiegi podczas szkoleń zapisuje się coraz więcej pacjentek, które są zadowolone z dotychczasowych efektów zabiegów i ich cen – dużo niższych niż na rynku. Coraz więcej pacjentek wraca, żeby powtarzać lub wykonywać nowe zabiegi. Bycie modelką w OLLIE umożliwia dbanie o siebie i korzystanie z medycyny estetycznej na jak najwyższym poziomie, a do tego w miłej i relaksującej atmosferze. Niektóre szkolenia cieszą się wśród modelek tak dużym powodzeniem, że często zapisują się na nie z dużym wyprzedzeniem, aby mieć zagwarantowane miejsce i nie przegapić okazji na poddanie się zabiegom pod okiem wiodących na rynku specjalistów.

 

 

Relacja jednej z modelek, p. Joanny

O swoich doświadczeniach z medycyną estetyczną opowiada pani Joanna, która kilka razy w roku pokonuje ponad 300 km, żeby być modelką podczas szkoleń w OLLIE:
„Dlaczego korzystam z zabiegów medycyny estetycznej? I dlaczego właśnie w OLLIE? Od trzech lat jestem stałą modelką, przyjeżdżam na szkolenia regularnie, najczęściej kilka razy w roku. OLLIE poleciła mi koleżanka, przyjechałam raz, drugi i trzeci. I złapałam bakcyla. Przekonałam się, że codzienna pielęgnacja to za mało, żeby dobrze wyglądać, a ja nie mam już 25 lat. Dlatego teraz korzystam z medycyny estetycznej. A do OLLIE mam zaufanie, bo to sprawdzona firma – szkolą tylko lekarzy i mają dobrych wykładowców, więc ryzyko, że coś się stanie, jest znikome. I płacę tutaj dużo mniej niż w jakimś gabinecie, około 50-70 proc. mniej, co też jest ważne. Jestem zadowolona z zabiegów i ich efektów. Znajomi nie mogą się nadziwić, że tak dobrze wyglądam. I to jest bardzo miłe. Poza tym sama ze sobą czuję się dużo lepiej, bardziej się sobie podobam.

 

Przez te 3 lata zrobiłam w OLLIE dużo różnych zabiegów – systematycznie przyjeżdżam na powiększanie ust i botoks; miałam też laseroterapię, wolumetrię, hydroksyapatyt i nici liftingujące. Dzisiaj miałam laser w ramach ginekologii estetycznej, trochę byłam przerażona, nie wiedziałam, co mnie czeka, bo to był mój pierwszy taki zabieg, ale wszystko dobrze poszło. Za kilka tygodni przekonam się, jakie są efekty. Do medycyny estetycznej przekonał się też i mój mąż. Zdobył się na odwagę i poddał się kilku zabiegom. On też jest zadowolony i dlatego teraz razem jeździmy na zabiegi do Warszawy, specjalnie do OLLIE, choć mamy do przejechania ponad 300 km”.

 

 

Mocne podstawy

Dr n. med. Michał Rogowski-Tylman, dermatolog, był wykładowcą i trenerem podczas szkolenia z podstaw medycyny estetycznej. Kurs ten cieszy się dużym zainteresowaniem wśród lekarzy, ponieważ stanowi doskonałe wprowadzenie do medycyny estetycznej. U 25 modelek wykonano różne zabiegi, m.in. z wykorzystaniem toksyny botulinowej w górnej części twarzy i kwasu hialuronowego w okolicach ust. Uczestnicy zapoznali się ze wskazaniami i przeciwwskazaniami, zasadami przygotowania pacjenta do zabiegu oraz wytycznymi dotyczącymi postępowania pozabiegowego.

 

 

W OLLIE praktyka czyni mistrza - szkolenie z podstaw medycyny estetycznej

W OLLIE praktyka czyni mistrza - szkolenie z podstaw medycyny estetycznej

 

 

Recepta na ponętne i zmysłowe usta

Szkolenie z kwasu hialuronowego na poziomie średniozaawansowanym adresowane jest do lekarzy, którzy chcą poznać zabiegi z kwasem hialuronowym o wysokim poziomie trudności. Poprowadził je dr n. med Michał Rogowski-Tylman. Zabiegi wykonano u 10 modelek. Uczestnicy szkolenia zapoznali się z procedurami zabiegowymi dotyczącymi modelowania ust (m.in. powiększenie, podniesienie kącików, korekcja konturu ust) i likwidowania zmarszczek palacza.

 

 

Kwas hialuronowy – wyższy poziom wtajemniczenia

Szkolenie z kwasu hialuronowego na poziomie zaawansowanym poprowadził dr n. med. Łukasz Drozd, chirurg plastyk. Do zabiegów zakwalifikowano 5 modelek. Kurs obejmował takie zagadnienia, jak: wolumetria, modelowanie i kaniule. Wolumetria pozwala na szybkie i mało inwazyjne wymodelowanie twarzy za pomocą wypełniaczy. Zabiegi wolumetrii umożliwiają poprawę owalu twarzy i przywrócenie objętości w miejscach, które zapadły się z powodu zaniku podskórnej tkanki tłuszczowej. Podczas szkolenia uczestnicy wykonywali różne zabiegi, m.in: lifting i modelowanie policzków, wolumetrię kości policzkowych, modelowanie nosa oraz korekcję doliny łez.

 

 

Zmarszczki w roli głównej

Prowadzącym szkolenie z toksyny botulinowej (poziom średniozaawansowany) był dr n. med Michał Rogowski-Tylman. Z zabiegów skorzystało 8 pacjentek. Wykładowca najpierw omówił teoretyczne aspekty zabiegów z toksyny botulinowej, a następnie nadzorował zabiegi wykonywane przez uczestników szkolenia, takie jak: korekcja zmarszczek ust, zmarszczek na brodzie i zmarszczek króliczych nosa, likwidacja zmarszczek pod oczami, podnoszenie brwi, optyczne powiększenie oczu (tzw. efekt otwartego oka) i poprawa napięcia powieki górnej.

 

 

W Ollie praktyka czyni mistrza - dr Michał Rogowski - Tylman

W Ollie praktyka czyni mistrza - dr Michał Rogowski - Tylman

 

 

Relacja modelki, p. Magdy

Dla wielu kobiet korzystanie z zabiegów medycyny estetycznej wciąż stanowi temat tabu. Niektórym z nich przełamanie się i poddanie się pierwszemu w życiu zabiegowi nie przychodzi wcale tak łatwo. Tak było w przypadku p. Magdy, jednej z modelek, która od kilku miesięcy systematycznie poddaje się różnym zabiegom podczas szkoleń w OLLIE.

„Ja i medycyna estetyczna? Kiedyś myślałam, że to absurd, bo wychowano mnie w przekonaniu, że trzeba się godnie starzeć, bo i tak nie ma się na to wpływu. Ale gdy okazało się, że mojego starszego brata ludzie traktują jak młodszego, zaczęłam się stresować. Po czterdziestce nie jest wcale tak łatwo pogodzić się z upływającym czasem. Szukałam dla siebie jakichś super sposobów na pielęgnację twarzy i nic nie działało tak, jak bym chciała. Uważam, że kremy i inne kosmetyki są mocno przereklamowane. W końcu zdecydowałam się spróbować i zobaczyć, jak to jest z tą medycyną estetyczną, o której teraz tyle się mówi. OLLIE poleciła mi koleżanka, więc jej zaufałam. Przyszłam raz, na próbę. Powiększyłam usta i zrobiłam sobie botoks na czole. Teraz się rozkręciłam i zapisuję się też na inne zabiegi, bo widzę efekty i cieszę się, że z wyglądu już nie sprawiam wrażenia starszej siostry. Lubię tu przychodzić – lekarze są świetni, i ci, co szkolą, i ci, co się uczą też. Ceny są rozsądne, raz na jakiś czas można pozwolić sobie na taki wydatek. Przecież nie robi się tego codziennie. Polecam OLLIE znajomym, bo chcę, żeby moje koleżanki też się dobrze czuły i dobrze wyglądały”.

 

 

Koniec z bruksizmem i nadpotliwością

Dr n. med. Łukasz Drozd, chirurg plastyk, przeprowadził szkolenie z toksyny botulinowej na poziomie zaawansowanym, podczas którego 8 modelek poddało się zabiegom. Szkolenie to jest adresowane do lekarzy mających doświadczenie z toksyną botulinową, którzy chcą doskonalić swoje umiejętności i poznać zabiegi medycyny estetycznej o najwyższym stopniu trudności. Później lekarze mogą pracować w tych obszarach, które nie są uważane za typowe, a mimo to są często spotykane, czyli bruksizm i nadpotliwość.

 

 

Jak powiedzieć stop sile grawitacji

Szkolenie na temat hydroksyapatytu wapnia poprowadził dr n. med. Łukasz Drozd, chirurg plastyk. Do zabiegów zakwalifikowano 6 pacjentek. Wykładowca omówił szereg różnych zagadnień związanych z hydroksyapatytem wapnia: wskazania i przeciwwskazania do zabiegu, mechanizm działania wypełniacza, miejsca aplikacji i techniki zabiegowe, kwalifikacja pacjentów do zabiegów, postępowanie przed- i pozabiegowe oraz powikłania i efekty niepożądane. Część praktyczną szkolenia poświęcono na wykonywanie różnego rodzaju zabiegów przez uczestników (m.in. wypełnienie zapadniętych policzków, okolicy jarzmowej i konturu twarzy).

 

 

W Ollie praktyka czyni mistrza - zabiegi

W Ollie praktyka czyni mistrza - zabiegi

 

 

Trzy w jednym, czyli mezoterapia na trzy różne sposoby

Nowym wykładowcą w OLLIE jest lek. med. Barbara Parda-Głomska, absolwentka Podyplomowej Szkoły Medycyny Estetycznej PTL oraz członek Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej (UIME), która jest właścicielką Kliniki Dr Parda Medycyna Estetyczna. Dr Barbara Parda-Głomska poprowadziła szkolenie z osocza bogatopłytkowego, mezoterapii i mezorollera. Z zabiegów skorzystało 6 modelek, niektóre z nich poddały się zabiegom na 2-3 okolicach – np. na twarzy, szyi, dekolcie lub dłoniach.
Osocze bogatopłytkowe wykorzystywane jest do radykalnego odmłodzenia i poprawy kondycji skóry twarzy i innych części ciała. Mezoterapia to natomiast niezwykle skuteczna metoda odmładzania i poprawy kondycji i struktury skóry. Uczestnicy szkolenia samodzielnie stosowali pełen protokół zabiegowy, wykonując zabiegi osoczem bogatopłytkowym na twarzy, szyi i dekolcie, jak również na dłoniach i owłosionej skórze głowy. Uczyli się również wykonywania mezoterapii twarzy i okolic oczu z zastosowaniem specjalnych koktajli do mezoterapii. Ponadto zapoznali się z działaniem mezorollera.

 

 

Hokus pokus – prosty przepis na lifting

Wykładowcą podczas szkolenia z nici liftingujących PDO była lek. med. Barbara Parda-Głomska, która jest międzynarodowym trenerem w tej dziedzinie i prowadzi szkolenia również za granicą, np. w Londynie. Do zabiegów zakwalifikowano 7 pacjentek.
Nici PDO bardzo szybko zyskały popularność ze względu na niską inwazyjność i krótki czas trwania zabiegu; często są zakładane u osób w wieku 30-65 lat ze zmarszczkami na policzkach, tzw. „chomikami”, bruzdami nosowo-wargowymi i zmarszczakmi w okolicach oczu. Nici liftingujące PDO służą do liftingu czoła, podniesienia brwi i likwidacji worków pod oczami. Technika wprowadzania nici bazuje na naturalnych liniach napięcia skóry, dając efekty zbliżone do liftingu chirurgicznego. Dzięki niciom PDO skóra staje się bardziej gładka i bardziej świetlista, zmarszczki znikają, a owal twarzy podnosi się.
Podczas szkolenia lekarze-uczestnicy założyli blisko 100 nici PDO w różnych częściach twarzy (lifting policzków, korekcja chomików, poprawa linii żuchwy i podbródka) i w okolicach oczu.

 

 

W Ollie praktyka czyni mistrza - szkolenie

W Ollie praktyka czyni mistrza - szkolenie

 

 

Jak wypowiedzieć wojnę zbędnym kilogramom

Dr n. med. Łukasz Drozd, chirurg plastyk, poprowadził szkolenie z lipolizy iniekcyjnej. Z zabiegów skorzystało 6 modelek; niektóre z nich, zadowolone z wcześniej uzyskanych efektów, zgłosiły się na lipolizę po raz kolejny. Szkolenie odbyło się zgodnie z programem – omówione zostały takie zagadnienia, jak: typy otyłości, wskazania i przeciwwskazania do zabiegu, kwalifikacja pacjentów do zabiegu, porównanie różnych technik redukcji nadmiernej tkanki tłuszczowej, a także przygotowanie preparatu do podania, dawkowanie, unikanie i leczenie powikłań.

 

 

Dr n. med. Łukasz Drozd o medycynie estetycznej

Każdy z wykładowców prowadzi szkolenie w nieco inny sposób, co z punktu widzenia uczestników jest bardzo interesujące. Warto korzystać z wiedzy i doświadczenia trenerów w OLLIE, zapisując się na szkolenia na różnych poziomach zaawansowania. Dr n. med. Łukasz Drozd ze względu na swoją specjalizację (chirurgia plastyczna) ma szersze spojrzenie na estetykę, co, jak sam mówi, pomaga mu „modelować” pacjentów.
„Jestem chirurgiem plastykiem i – jak mówią mi uczestnicy szkoleń – nieco inaczej prowadzę szkolenia z medycyny estetycznej niż lekarze innych specjalizacji. Na kursach omawiamy estetykę i proporcje twarzy i ciała, tak, aby osiągać naturalny efekt. Przekazuję wiele praktycznych informacji, bo wiem, jak bardzo są one potrzebne przy wykonywaniu zabiegów we własnym gabinecie. Dobrze, że pacjentki wracają do OLLIE i powtarzają zabiegi, bo wtedy lekarze podczas kursu mogą dowiedzieć się, jakie są efekty i czy pacjentka jest z nich zadowolona, jak zniosła zabieg, co się potem działo – czy miała obrzęk, czy ją bolało. Dzięki temu lekarze, którzy biorą udział w szkoleniach, mogą się więcej nauczyć.” – mówi dr n. med. Łukasz Drozd, który poprowadził w OLLIE nie tylko szkolenie z lipolizy iniekcyjnej, ale również kilka innych szkoleń na poziomie zaawansowanym (wolumetria – modelowanie i kaniule, hydroksyapatytu wapnia, leczenie bruksizmu i nadpotliwości).

 

 

Imiona Modelek na ich prośbę zostały zmienione.

 

 

Polecane artykuły

 

 

Zapraszamy na kolejne szkolenia i zabiegi w OLLIE