Przez ponad 10 lat moja mama namawiała mnie na usunięcie włókniaków, których miałam całkiem sporo – ponad 20 zmian różnej wielkości porozrzucanych na różnych częściach ciała, głównie na dekolcie, ramionach i plecach. Gdy byłam nastolatką, poszłyśmy do chirurga, żeby usunąć największego włókniaka, którego miałam na plecach. Włókniak został usunięty, ale chirurgicznie – została mi po nim duża szpetna bliznaBlizna (łac. cicatrix) to zmiana skórna, która najczęściej powstaje na skutek różnych urazów lub zabiegów chirurgicznych, gdy ubytek sięga do skóry właściwej i głębszych warstw skóry. Uszkodzenie skóry właściwej skutkuje... More. Całe szczęście, że na plecach.
Co to są włókniaki
Włókniaki (łac. fibroma) to łagodne guzy nowotworowe mające postać grudkowatych narośli, które pojawiają się na różnych częściach ciała. Powstają z tkanki łącznej. Ponieważ nie złośliwieją, nie stanowią zagrożenia dla zdrowia, choć są to zmiany nowotworowe. Pomimo groźnie brzmiącej klasyfikacji medycznej stanowią problem przede wszystkim estetyczny. Prawie każdy dorosły człowiek ma lub miał co najmniej jednego włókniaka. Moja mama i babcia miały włókniaki, więc nic dziwnego, że i ja je miałam.
Mamine marudzenie
Moja mama przez lata nie dawała mi spokoju. Jak mantrę powtarzała „usuń włókniaki, brzydko to wygląda, chodź, pójdziemy do lekarza”. Dodawała przy tym „jesteś taka ładna, a będziesz jeszcze ładniejsza, gdy się ich pozbędziesz”. Marudziła i marudziła, a ja czasami miałam już dość tego marudzenia. Sama usunęła włókniaki po raz pierwszy, gdy miała 25 lat – czasami mi o tym opowiadała. W tamtych czasach usuwano je ciekłym azotem i bez żadnego znieczulenia, a zabieg przypominał przypalanie skóry rozżarzonym papierosem. Czasami włókniaki odrastają lub pojawiają się nowe, dlatego też kilka miesięcy temu mama usuwała włókniaki po raz kolejny, ale tym razem laserowo.
Zmiana decyzji
Nie chciałam usuwać włókniaków, ponieważ mi nie przeszkadzały. Do czasu. Okazało się, że niektóre z nich zaczęła zawadzać o odzież, co sprawiało ból i utrudniało codzienne funkcjonowanie. Trzeba było obchodzić się z nimi jak z jajkiem, żeby przypadkiem ich nie urazić i nie spowodować krwawienia. W końcu uległam namowom i dałam się namówić na zabieg laserowy. Na rynku ceny zabiegów wahają się od 200 do 600 zł w górę (za usunięcie jednego włókniaka). Tymczasem w Centrum Szkoleniowym OLLIE ten sam zabieg kosztuje 50 zł. Różnica w cenie jest ogromna, zwłaszcza gdy ma się dużo włókniaków do usunięcia.

Jak pozbyć sie włókniaków - przed i po
Przebieg zabiegu
Umówiłam się na zabieg w OLLIE. Na około 15–20 minut przed zabiegiem włókniaki posmarowano kremem znieczulającym. Jednak to nie wystarczyło. Już w gabinecie lekarz wykonujący zabieg dodatkowo znieczulił dodatkowo duże włókniaki za pomocą znieczulenia nasiękowego, takiego jak u dentysty. Usuwanie tych zmian nie było bolesne. Ból odczuwałam tylko przy usuwaniu małych włókniaków – tak jakby ktoś mnie czymś poparzył. Na szczęście trwało to tylko przez krótką chwilę. Pomimo dużej liczby włókniaków do usunięcia zabieg nie trwał długo, może około 20 minut.
Zalety laserowego usuwania włókniaków
W porównaniu ze skalpelem laser CO2 jest niezwykle precyzyjny – można nim operować nawet na dziesiąte części milimetra. Laser pozwala usuwać zmiany w trudno dostępnych miejscach. Przy zabiegach laserowych ryzyko powstania blizny jest niewielkie i nie ma potrzeby zakładania szwów. Ponieważ głowica lasera nie ma bezpośredniego kontaktu ze skórą, nie istnieje możliwość zakażenia wirusem HIV lub żółtaczką. Podczas zabiegu nie występuje krwawienie; zabieg jest aseptyczny, a skóra łatwo się goi. Ponadto dzięki pracy w trybie impulsowym laser nie uszkadza termicznie otaczających zmianę tkanek.

Jak pozbyc sie włókniaków - przed zabiegiem i dzisiaj
Proces gojenia
Podczas gojenia odczuwałam lekki ból i swędzenie. Przez pierwsze dni po zabiegu skóra wokół włókniaków była nieco zaczerwieniona i tkliwa, jednak dolegliwości bólowe i obrzęk były o wiele mniejsze niż po zabiegu z zastosowaniem skalpela. Włókniaki powoli zmieniały kolor – z ciemnobrązowego na żółty. W miejscu usuniętych zmian powstały strupki, które samoistnie odpadały przez około 2–3 tygodnie. Rany goiły się całkiem szybko i pozostały po nich niewielkie ślady (skóra w tych miejscach ma nieco inny odcień), które za jakiś czas całkiem znikną. U mojej mamy już nic nie widać, dlatego też wiem, że podobnie będzie i u mnie.
Zalecenia pozabiegowe
Bardzo ważna jest odpowiednia pielęgnacja obszaru pozabiegowego, gdyż nieprzestrzeganie zaleceń lekarza może skutkować powikłaniami. Po zabiegu musiałam unikać długotrwałego moczenia i mechanicznego drażnienia miejsc poddanych działaniu lasera. Jeszcze przez kilka miesięcy nie mogę opalać się ani na słońcu, ani w solarium. Dobrze, że zabieg miałam w listopadzie. W czasie wakacji nie będę już musiała martwić się tym, aby chronić dekolt przed działaniem promieni słonecznych i będę mogła normalnie się opalać.

Jak pozbyć sie włókniaków
Jak pozbyć się włókniaków?
Jestem zadowolona z efektów zabiegu. Cieszę się, że się na niego zdecydowałam – widzę dużą różnicę. Mój dekolt prezentuje się teraz dużo lepiej niż przed zabiegiem. Nie mam też tych włókniaków, które ocierały się o ubranie i na które musiałam uważać, żeby ich nie uszkodzić. Moja skóra jest teraz gładka, równa i miła w dotyku. W przyszłości, jeśli włókniaki znów się gdzieś pojawią, usunę je laserowo. Tym razem nie będę już tak długo zwlekać.
Polecane artykuły:
Zapraszamy na zabiegi podczas szkoleń dla lekarzy w OLLIE.
