Poznajcie Sylwię. Sylwia ma 44 lata i jest pełną pomysłów optymistką, czerpiącą z życia pełnymi garściami. Jest także pracującą mamą, łączącą miłość do synów z pracą zawodową i pasją do życia. Przeczytajcie historię jej przygody z medycyną estetyczną i podziwiajcie efekty.
PRESJA
Żyjąc w naszych czasach cały czas jesteśmy pod presją. Presją czasu, presją otoczenia, presją i obsesją poniekąd wiecznej młodości. I perfekcjonizmu. Niestety, nie ma cudownego eliksiru młodości. Istnieją jednak techniki, które nie tyle zatrzymują czas, ale go poniekąd oszukują. I tu pojawia się medycyna estetyczna.

Poznajcie Sylwię, która opowiada o medycynie estetycznej
SIŁA
Właściwie można na siłę się odmłodzić przy pomocy dobrze obrobionych zdjęć, ale tu pojawia się pytanie, czy nam to wystarcza? Mnie nie wystarczyło, bo chciałam nieco spowolnić oznaki upływającego nieubłagalnie czasu i uśmiechać się chociażby bez ogromu zmarszczek mimicznych, czy też wyglądać mniej groźnie przez wciąż pogłębiającą się lwią zmarszczkę na moim czole. I tu znowu pojawiła się nieśmiało myśl… o medycynie estetycznej.
DECYZJA
W podjęciu decyzji o skorzystaniu z zabiegów medycyny estetycznej pomogła mi znajoma, która sama z nich korzystała i była jednocześnie dobrym, pozytywnym przykładem, tak odmiennym od tych, które miałam okazję oglądać w mediach i które, szczerze mówiąc, przerażały komicznymi efektami.

Poznajcie Sylwię, która opowiada o medycynie estetycznej: Kobieta silna i pełna pasji
EFEKTY
Czy widzę efekty? Na pewno. Czy jestem zadowolona? Zdecydowanie tak. Z pewnością warto zainwestować w siebie, zająć się sobą, pomyśleć o sobie. To zdrowy egoizm, bez którego nie da się być pełną optymizmu 44-letnią kobietą, rozwijającą swoje pasje, pracującą mamą ?
Polecane artykuły:
- Ulubione zabiegi gwiazd polskich i światowych
- Osocze bogatopłytkowe - co warto wiedzieć
- Z pamiętnika Pacjentki: Jak zabieg z botoksem podniósł moją samoocenę
Zapraszamy na zabiegi podczas szkoleń dla lekarzy w OLLIE.
