Anatomia twarzy w aspekcie medycyny estetycznej – wykładowca OLLIE w piśmie medycznym

Wykładowca Centrum Szkoleniowego OLLIE dr n. med. Anna Maria Wasilewska w kwartalniku medycznym Academy of Aesthetic and Anti-Aging Medicine mówi o anatomii i bezpieczeństwie w medycynie estetycznej.

 

Procedury ukierunkowane na poprawę ludzkiej twarzy i ciała cieszą się coraz większą popularnością. Należy zwrócić uwagę na ich niezaprzeczalne pozytywne aspekty związane z estetyką, ale też nie można zapominać o fakcie, że wszystko, co wiąże się z ingerencją w ciało ludzkie, nie jest pozbawione niebezpieczeństw.

 

 

Ograniczanie ryzyka

Każdy organizm jest indywidualną jednostką, gdzie osobnicze uwarunkowania mogą implikować różne, często nieprzewidziane reakcje. Ryzyka związanego z wykonywaniem procedur medycznych nie można wyeliminować w 100%, ponieważ na pewne aspekty związane z anatomią, fizjologią ciała ludzkiego, nie mamy wpływu. Należy jednak robić wszystko, żeby to ryzyko zminimalizować.

 

 

Anatomia bezpieczeństwa

Uwzględniając aspekty anatomiczne, należy w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na budowę tkanek, ich zasięg i zawartość (naczynia, nerwy). Pozwoli to na dobranie odpowiedniego produktu i jego zdeponowanie na wymaganej głębokości. Kluczowe znaczenie ma znajomość topografii naczyń, a przede wszystkim tętnic i ich licznych anastomoz; unaczynienie twarzy pochodzi z dwóch źródeł; od tętnicy szyjnej wewnętrznej (tętnica oczna) oraz od tętnicy szyjnej zewnętrznej (przede wszystkim tętnica twarzowa, szczękowa, skroniowa powierzchowna). Wymienione wyżej tętnice przebiegają w tkance podskórnej. Nieumiejętne wprowadzenie źle dobranego pod względem gęstości produktu może spowodować zamknięcie światła/uciśnięcie naczynia, co z kolei może skutkować martwicą lokalnych tkanek. Jest to powikłanie, którego obawiamy się najbardziej ze względu na dotkliwe następstwa.

 

 

„Czarny trójkąt”

Dobierając produkt pamiętajmy, żeby kierować się zasadą „miękkie do miękkiego”, a „twarde do twardego”. W praktyce oznacza to wprowadzenie plastycznego produktu do ruchomej tkanki, a gęstego produktu, noszącego znamiona implantu, na kość. Obierając za punkt odniesienia (w aspekcie hipotetycznych powikłań) głębokość, na której przebiegają naczynia tętnicze i nerwy, tkanka kostna i naskórek są najmniej newralgicznymi strukturami anatomicznymi na twarzy. Natomiast oceniając ryzyko powikłań w poszczególnych częściach twarzy, największe zagrożenie pojawia się w tzw. „czarnym trójkącie” podstawą skierowanym ku dołowi, którego granice wyznaczone są przez tętnicę twarzową, jej przedłużenie, czyli tętnicę kątową, oraz odgałęzienia tętnicy ocznej (tętnicę nadbloczkową, nadoczodołową, grzbietową nosa). Gładzizna jest miejscem, gdzie tętnice te łączą się licznymi anastomozami z jednoimiennymi tętnicami po stronie przeciwnej. Następuje tutaj także zespolenie gałęzi pochodzących od tętnicy twarzowej z gałęziami tętnicy ocznej.

 

 

Odpowiednia głębokość depozytu

Należy zwrócić uwagę na fakt, że medycyna estetyczna zaczęła zmierzać bardziej w kierunku procedur prewencyjnych, służących stricte rewitalizacji. Oznacza to, że wybrany produkt, żeby stymulował fibroblasty do produkcji kolagenu, powinien być wprowadzony na głębokość skóry właściwej; zdeponowanie powierzchowne czyli do naskórka lub bardzo głębokie, tzn. na kość, nie przyniesie pożądanego efektu.

 

 

Lepsza znajomość anatomii to większe bezpieczeństwo

Reasumując, wnikliwa znajomość anatomii twarzy pozwala na uzyskanie zamierzonego efektu i może ustrzec lekarza przed niepożądanymi zdarzeniami, włącznie z utratą wzroku przez pacjenta. Uwzględnianie obszarów ryzykownych i szczególnie wrażliwych, przestrzeganie zasad postępowania i stosowanie technik zabiegowych odpowiednich dla poszczególnych obszarów twarzy, ogranicza ryzyko powikłań. Anatomiczne podejście do procedur maksymalizuje bezpieczeństwo pacjentów i poprawia skuteczność wykonywanych zabiegów.

Polecane artykuły:

 

Zapraszamy na szkolenia w OLLIE pod kierunkiem dr n. med. Anny Marii Wasilewskiej:

Zarezerwuj szkolenie