Wywiad z p. Zofią, lat 57, matką ośmiorga dzieci, która dzięki swojej córce zdecydowała się na zabiegi z zakresu medycyny estetycznej.
Czy to prawda, że to córka namówiła Panią do korzystania z zabiegów medycyny estetycznej?
Tak było. Moja córka już od kilku lat poddaje się różnym zabiegom i jakiś czas temu zaczęła mnie namawiać, żebym i ja spróbowała. Początkowo byłam temu przeciwna i nie chciałam się na to zgodzić. Uważałam, że nie jest mi to potrzebne. Korzystanie z zabiegów medycyny estetycznej traktowałam trochę jako kaprys lub efekt obecnej mody. Ale gdy córka powiedziała mi o ginekologii estetycznej i jej możliwościach, zaczęłam się nad tym zastanawiać. Po namyśle doszłam do wniosku, że faktycznie mogę spróbować.
Pani pierwszy zabieg to…?
Ginekologia estetyczna, a dokładniej laserowe leczenie wysiłkowego nietrzymania moczu. Jestem matką ośmiorga dzieci, a każdy naturalny poród to większe ryzyko wystąpienia takich dolegliwości. Po tylu porodach to było w zasadzie do przewidzenia, że kiedyś i mnie dotknie ten problem. Leczenie farmakologiczne nie było skuteczne na tyle, żebym była zadowolona z jego efektów. Stanęłam przed wyborem – operacja albo laseroterapia. Zdecydowałam się na to drugie rozwiązanie.
Co to znaczy wysiłkowe nietrzymanie moczu?
To mimowolne oddawanie moczu w wyniku nagłego wzrostu ciśnienia wewnątrz pęcherza moczowego, który może być spowodowany kaszlem, kichaniem, śmiechem, a nawet dźwiganiem ciężkich rzeczy. Często występuje rano, po wstaniu z łóżka. To bardzo wstydliwy problem. Utrudnia życie i normalne funkcjonowanie na co dzień, bo samemu nie można nad tym zapanować.
Jak zniosła Pani zabieg?
Bardzo dobrze, choć myślałam, że będzie gorzej. Zabieg był prawie bezbolesny i stosunkowo krótki, trwał tylko kilkanaście minut. Jak to się mówi – strach ma wielkie oczy. Często jest tak, że się czegoś boimy, a potem, kiedy jest już po wszystkim, okazuje się, że wcale nie było tak źle, jak myśleliśmy. I tak właśnie było w moim przypadku.
A na czym polega ten zabieg?
Lekarz wprowadza do pochwy głowicę lasera, którego światło tworzy mikroblizny, co powoduje wzmocnienie struktury ściany pochwy. Po zabiegu zwiększa się ilość kolagenu i tkanki łącznej, dzięki czemu dochodzi do odmłodzenia pochwy. Jej ściany stają się bardziej wytrzymałe i elastyczne, a zabieg poprawia stan całego obszaru w okolicach ujścia cewki moczowej. W rezultacie terapia laserowa pozwala zlikwidować lub zmniejszyć problem związany z wysiłkowym nietrzymaniem moczu.
Czy były efekty już po pierwszym zabiegu?
Efekty nie pojawiają się od razu. Trzeba poczekać co najmniej miesiąc, bo w tym czasie tkanki pochwy ulegają przebudowie. Potrzebowałam kilku zabiegów, żeby odczuć wyraźną różnicę. Teraz jest dużo lepiej niż było na początku, gdy zaczęłam terapię. Można powiedzieć, że w tej chwili problem prawie całkiem został rozwiązany. Ale jeśli lekarz uzna, że warto wykonać jeszcze jeden zabieg lub dwa, to z pewnością je wykonam.
Czy korzystała Pani z innych zabiegów z zakresu medycyny estetycznej? Jeśli tak, to jakich?
Tak, tym razem też córka mnie namówiła. Zdecydowałam się na zabiegi z botoksem i kwasem hialuronowym – usta i twarz, a dokładniej bruzdyBruzdy to trwałe zmiany w strukturze skóry twarzy, które powstają na skutek naturalnych procesów starzenia i siły grawitacji lub gwałtownej utraty dużej masy ciała. Z wiekiem skóra twarzy wiotczeje i... More marionetki. Jednak dla mnie ważniejsze jest w tej chwili moje zdrowie niż wygląd.
Czy w przyszłości będzie Pani poddawać się również innym zabiegom?
Tego jeszcze nie wiem. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Może będzie taka potrzeba. Na razie jestem zadowolona, z tego, co do tej pory zrobiłam. Ale nie wykluczam, że może znowu dam się na coś namówić mojej córce. Ma, jak widać, dar przekonywania. ☺
