Kamil mówi o sobie tak: „Pracuję, studiuję, rozwijam się. Jestem dwudziestolatkiem i żadnych kompleksów nie miałem. Mogę zapewnić Panów, którzy to czytają, że nie muszą mieć małego penisa, aby skorzystać z zabiegu. Sam mam 18 cm we wzwodzie, a na zabieg poszedłem. Chciałem to zrobić dla własnej satysfakcji.”
Wywiad z Kamilem, który w OLLIE poddał się zabiegowi powiększania penisa
Oliwia Bożek, OLLIE: Kamil, czy to prawda?
Kamil, Model w OLLIE: No tak, osobiście nie znam żadnego mężczyzny, który nie chciałby mieć większego penisa. A więc tak – zrobiłem coś, o czym marzy wielu facetów, bez względu na ich wiek. I planuję jeszcze powtórzyć ten zabieg 🙂
OB: Powtórzyć? Dlaczego? Nie zadziałał?
Kamil: Planuję jeszcze dwa zabiegi po 2 ml, ponieważ lekarz prowadzący szkolenie powiedział, że można przy okazji skorygować małe skrzywienie penisa, a bardzo mi zależy na prostym członku. Jest to dla mnie bardzo istotna kwestia. Na początek zdecydowałem się na minimalną dawkę preparatu – 2 ml. Czytałem o rezultatach i nie nastawiałem się na efekt wow, ale rezultat jest genialny. Bardzo sceptycznie podchodziłem do objętości preparatu, bo jednak 2 ml to tyle, co nic. Potem dowiedziałem się podczas zabiegu, że dzięki technice „na jodełkę” uzyskuje się tego rodzaju efekty. Po 3 tygodniach, czyli po całkowitym ułożeniu się kwasu hialuronowego miałem dosłownie banana na twarzy i nie mogłem uwierzyć w rezultaty. Panowie – powiem tyle – sprawdzałem miarką parę razy, więc nie ma mowy o pomyłce 🙂
OB: Nie wstydzisz się, że to zrobiłeś?
Kamil: Nie, no bez przesady, czego tu się wstydzić. To trochę tak, jakby wstydzić się stulejki i jej usunięcia, bądź jakiegokolwiek zabiegu estetycznego. Faceci obecnie chodzą na depilację, to czemu mają wstydzić się powiększania penisa, przecież kobiety wręcz chwalą się powiększaniem piersi.
OB: A jak wyglądał sam zabieg?
Kamil: Zgłosiłem się do Centrum Szkoleniowego OLLIE, które znalazłem w Internecie. Przez telefon dopytałem o koszty, preparat, efekty i czas ich utrzymywania oraz o konsultację lekarza wykładowcy, który jest odpowiedzialny za zabieg. Cena wydała mi sie wyjątkowo okazyjna, bo sprawdzałem już wcześniej ten zabieg na stronach różnych klinik i koszt 4 ml Desirial Plus to nawet 7000 zł, a w OLLIE to tylko 3000 zł. Dodatkowo zabieg można rozbić spokojnie na 2 razy, dzięki czemu wydatek to jedyne 1500 zł, co już jest w moich granicach finansowych. Zabieg i tak wykonują lekarze urolodzy lub chirurdzy, więc nie miałem żadnych wątpliwości. Najbardziej do zabiegu przekonało mnie, kto prowadzi to szkolenie. Pan doktor Kwela jest znany wśród moich znajomych. Osobiście sam nazywam go żywą legendą.
OB: Bolało?
Kamil: Pobranie krwi bardziej boli. Żartobliwie powiem, że najbardziej bolał fakt, że dostałem szlaban na współżycie przez 3 tygodnie. Jeszcze kwestia, że trzeba pamiętać o masowaniu, aby były lepsze efekty.
OB: Jakieś złe strony zabiegu?
Kamil:Owszem. Jeśli ktoś ma problem z krótką wstrzemięźliwością seksualną, to współczuję. No, ale kto by nie był ciekawy, jakie będą wrażenia po zabiegu.
OB: A co byś powiedział komuś, kto się zastanawia nad takim zabiegiem?
Kamil: Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana! Chociaż tu ryzyka nie ma, a skoro go nie ma, to tylko może być lepiej. Sam osobiście powiem, że mam lepsze doznania seksualne, więc było warto!
Polecane artykuły:
- Przeszczep biowłosów i włosów - porównanie metod
- Słowniczek medycyny estetycznej
- Powiększanie penisa - fakty i mity
Zapraszamy chętnych na zabiegi podczas szkolenia dla lekarzy w OLLIE.
- Przeczytaj opinie naszych Modeli
- Tutaj znajdziesz odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania
- Potrzebujesz więcej informacji? Napisz do nas
